94 Rocznica Bitwy Pod Murowancem

W nocy z 18 na 19 czerwca 1919 r. pod Murowańcem w gminie Białe Błota doszło do bitwy której celem miało być „ otwarcie „ drogi do Bydgoszczy.
19 czerwca 2013 r. w dniu 94 rocznicy bitwy, z inicjatywy Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 - Koło Bydgoszcz, o godz. 18.00 w Kościele w Murowańcu została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji Poległych Powstańców Wielkopolskich
( poległo 15 Powstańców i jeden Nieznany Powstaniec Wielkopolski )
Mszę św. odprawił proboszcz parafii ks. Ireneusz Kalaczyński, w koncelebrze z ks. Marianem Ratajczakiem ( synem Powstańca Wielkopolskiego )
Przed rozpoczęciem Mszy św. o bitwie opowiedział V – ce Prezes Koła Grzegorz Hetzig.
Po Mszy św. uczestnicy przeszli na plac przy starej szkole w Murowańcu, kolumnę poprowadził patrol konny pod dowództwem kpr. rez. Mirosława Krzemińskiego – Prezesa Koła Przyjaciół 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich.
Na miejscu odbył się koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu chóru „Dzwon „ z Bydgoszczy pod kierownictwem Pani Agnieszki Jędrzejewskiej – Stachura, chór upiększył też liturgię Mszy św. w kościele a następnie rozpoczął się piknik z grochówką wg receptury z 1919r.
W uroczystości udział wzięli : Wójt Gminy Białe Błota Pani Katarzyna Kirstein – Piotrowska, była senator RP Pani Dorota Kempka, Prezes TPPW Koła Bydgoszcz Andrzej Grubczyński, członkowie Koła Bydgoszcz : E. Grubczyński, A. Rafiński, Ł.Wachowska, F.Wachowski, Prezes Polskiego Klubu Kawaleryjskiego p.por. rez. Marek Holak, Prezes Koła TPPW w Szubinie Piotr Adamczewski, Sołtys Murowańca Pan Jerzy Błaszkiewicz.
Po zakończeniu spotkania delegacja Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Województwa Kujawsko – Pomorskiego w Bydgoszczy w osobach Mieszka Klawikowskiego, Lidii Dąbrowskiej oraz Pana Wojciecha Sobolewskiego – sekretarza Miejskiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Bydgoszczy udali się do Rynarzewa na cmentarz, gdzie pod mogiłą poległych w dniu 19 czerwca 1919r. Powstańców Wielkopolskich złożyli wiązankę kwiatów. Również tego dnia członkowie TPPW z Bydgoszczy zapalili znicz przy mogile i pomniku Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego w Bydgoszczy. Na zakończenie Pani Wójt Gminy Białe Błota zaprosiła wszystkich uczestników na uroczystość w przyszłym roku, będzie to 95 rocznica bitwy pod Murowańcem.

Bitwa pod Murowańcem

W nocy z 18 na 19 czerwca (św. Bożego Ciała) 1919 roku doszło w Murowańcu do krwawej bitwy, której celem było „ otwarcie drogi do Bydgoszczy ”.Murowaniec położony jest po obu stronach Kanału Górnej Noteci, obecnie należy do Gminy Białe Błota. Główne zadanie miał wykonać pierwszy batalion 10 Pułku Strzelców Wielkopolskich pod dowództwem por. Stanisława Śliwińskiego, o stanie 7 oficerów, 50 podoficerów i 550 szeregowców. W godzinach popołudniowych 18 czerwca odbyła się w kompanii odprawa dowódców plutonów i podoficerów funkcyjnych z zapoznaniem ich z następującym rozkazem bojowym batalionu:( według wspomnień Powstańca Antoniego Ciszaka ).

1. Położenie
Własne oddziały utrzymują placówkami i patrolami prawy brzeg Noteci. Nieprzyjaciel umacnia biegnącą prawym brzegiem Górnego Kanału Noteci linię swego frontu, zwiększa jej obsadę, szczególnie na odcinku Murowaniec – szosa bydgoska. 15 czerwca dokonał gwałtownego wypadu na stację kolejową Rynarzewo; wyparł z niej polską załogę i po zdobyciu 2 cekaemów wycofał się.

2. Zadanie.
a) ogólne : Batalion przy wsparciu 1 baterii polowej i samochodu pancernego „ Kazimierz Grudzielski „ wykona w nocy 18 na 19 czerwca wykona forsowny wywiad bojowy przez Rynarzewo w kierunku Bydgoszczy ;
b) główne: Przejść przez Górny Kanał Notecki na odcinku Murowaniec – Trzciniec – szosa bydgoska – Lipniki – Kruszyn Krajeński, rozpoznać siły przeciwnika i wycofać się ze zdobytym materiałem ;
c) dodatkowe : Obsłudze jednej baterii, którą według doniesień naszego wywiadu stanowią głównie Polacy mający chęć przejścia ze sprzętem na naszą stronę, ułatwić dokonanie w czasie walki tego zamiaru ;
d) dalsze : W zależności od rozwoju i wyniku zadania głównego rozwinąć nasze uderzenie aż do Bydgoszczy, przy udziale stojącego w rezerwie 1 pułku III batalionu i będącego w ostrym pogotowiu II batalionu.

3) W tym celu kompanie wyruszą dziś o godz. 22.30 ze swoich kwater na stanowiska wyjściowe :
1,3,4 kompania strzelców i kompania cekaemów do wschodniej części lasu łabiszyńskiego na odcinku Zamość Podlaski – Bielawy ;
2 kompania do lasu przy skrzyżowaniu szosy bydgoskiej z drogą polną od Trzcińca, gdzie przyjmą ugrupowanie do następujących zadań :
1 kompania – jako prawoskrzydłowa ma sforsować most przy Murowańcu, ( nr.2 na mapie )
Następnie jednym plutonem oczyścić tę wieś – drugim zabezpieczyć się od północy, trzecim przeciąć tor kolejowy na wschód od wsi ;
3 kompania – środkowa – opanuje most na północy od Trzcińca,( nr.3 na mapie ) następnie dwoma plutonami pomoże 1 kompani w oczyszczeniu Murowańca od strony południowej, jednym plutonem działając w kierunku szosy bydgoskiej ;
2 kompania – prawoskrzydłowa – przy współdziałaniu samochodu pancernego będzie forsować most drogowy ( nr.5 na mapie) w rejonie tartaku przy szosie bydgoskiej, następnie jednym plutonem ubezpieczy się od wschodu, dwoma oczyści rejon Kruszyn Krajeński;
4 kompania - w rezerwie za 3 kompanią – po sforsowaniu przez 3 kompanię mostu wysunie się przed nią i oczyści teren w kierunku Lipnik;
1 kompania cekaemów przydzieli 1 pluton do 1 kompani ; reszta w rezerwie przy sztabie za 3 kompanią
Samochód pancerny – pod dowództwem ppor. – przy 2 kompanii toruje jej drogę przy forsowaniu mostu ( nr.5 ), następnie rozpoznaje wzdłuż szosy bydgoskiej;
Bateria artylerii ze stanowiska w południowej części lasu, z chwilą ruszenia ataku, ostrzela Kruszyn Krajeński, Murowaniec, następnie Lipniki, dworzec Jasiniec – Białe Błota i szosę bydgoską.
Sztab batalionu i lekarz – w lesie, 400 m naprzeciwko mostu przy Trzcińcu.
Punkt ciężkości ataku na odcinku Trzciniec – szosa bydgoska.

4. Początek ataku – godz. 2.30 na sygnał zieloną rakietą.
Umówione znaki świetlne :
„ Jestem po drugiej stronie kanału „ – 1 biały, 1 zielony;
„ Potrzebuję pomocy „ – 1 biały, 1 czerwony;
„ Znak do powrotu „ – 3 białe.
„ Tu należy też wspomnieć o istniejącej wtedy a Szubinie pogłosce, rzekomo pochodzącej od naszego wywiadu : ponieważ na jutrzejszy dzień, tj. 19 czerwca, przypada kościelne Święto Bożego Ciała, to w razie dojścia naszych wojsk do Bydgoszczy ludność polska gromadząca się na procesjach przyłączy się do akcji opanowania miasta. Wieść tego rodzaju, jak również wiadomość o rzekomej chęci przejścia na naszą stronę obsługiwanej w dużej części przez Polaków baterii niemieckiej, traktowaliśmy bardzo sceptycznie. Obie wieści uważaliśmy raczej za celowo szerzone przez wywiad przeciwnika.
Gdy minęła godzina wyznaczona na równoczesne ruszenie całej pierwszej linii do natarcia, a atak nie nastąpił – zaczęliśmy się niepokoić, czy akcja nasza w ostatniej chwili nie została odwołana. Jak się później okazało, był to wynik opóźnienia dojścia 1 kompanii do jej stanowiska na lewym skrzydle. Wreszcie o godz. 2.45 poszła w górę zielona rakieta i natychmiast z lewej strony odbiły się o las pierwsze odgłosy gwałtownej palby, która błyskawicznie przesunęła się wzdłuż prawie trzykilometrowego frontu ataku. Swoje opóźnienie 1 kompania wyrównywała teraz impetem ruchu i ognia ; szybko dotarła do wzmocnionego silnymi zasiekami mostu przy „ Nadkanale „ ( nr. 2 ), wypierając niemiecką załogę ubezpieczającą. Wtedy doszła do głosu ciężka broń przeciwnika. Na samym moście i szeroko po obu jego stronach położył on krzyżowy ogień broni maszynowej. Ponosimy pierwsze straty. Dowódca kompanii, ppor. Berkowski, zwiększył rozczłonkowanie plutonów wszerz, nakazał okopanie się i prowadzenie pojedynku ogniowego. Gdy w pewnej chwili pluton piechoty przeciwnika, zapewne z jego odwodów, posuwał się od Murowańca rowem prostopadle ku kanałowi, został on w niedogodnej dla siebie sytuacji zaskoczony i zmasakrowany ogniem jednego cekaemu wspierającego 1 kompanię.

W środkowej 3 kompani wytworzyła się od samego początku prawie taka sama sytuacja jak w pierwszej, z tym że jej dowódca, por. Szyfter, mając dogodniejszy teren, przegrupowując plutony oraz zręcznie manewrując skośnym ogniem na oba skrzydła niemieckiej obsady, która zajmowała mały przyczółek mostowy ( nr. 3 ) na lewym brzegu kanału, zadawał jej straty i zmusił ją do cofnięcia się o około 400 m poza kanał. Przy wycofywaniu się zdążyła ona wysadzić most w powietrze.
W tym czasie na prawym skrzydle, na odcinku 2 kompani por. Kosteckiego atak rozpoczął samochód pancerny. Przy podsunięciu się do zatarasowanego przeszkodami mostu ( nr. 5 ) samochód został zasypany zmasowanym ogniem ciężkich karabinów maszynowych. Pociski przeciwpancerne przebijały płyty ochronne i już w pierwszych chwilach raniły załogę, z wyjątkiem dowodzącego ppor. Kończaka. Na szczęście, mimo rany przytomny kierowca zdołał samochód wycofać. Ogień przeciwnika spadł teraz na szturmujące dwa plutony, które po opanowaniu tartaku poprowadził na most dowódca kompanii, biegnąc na przedzie z pistoletem w dłoni. Z grupką najdzielniejszych, usiłując przedrzeć się przez most, por. Kostencki padł ciężko ranny z rozdartą piersią. Miejsce jego zajął dowódca plutonu, 21 letni sierż. Piotrowski, który z kolei w końcowej fazie walki poległ w bohaterskim zmaganiu.Po około dwugodzinnych zmaganiach od wszystkich trzech kompanii szły rakietami znaki: „ Potrzebuję pomocy „ Dowódca batalionu skierował teraz do 2 i 3 kompanii trzymane w swoim odwodzie ciężkie karabiny maszynowe. Naszych poległych i rannych zaścielających szmat ziemi zbierały z największym poświęceniem kompanijne patrole sanitarne. Por. Śliwiński, wysunąwszy się ku brzegowi lasu za 3 kompanią i oceniwszy bezowocność dalszej walki, zarządził przygotowanie do wycofania się na poranne podstawy wyjściowe.
Pewną pociechą dla nas były wieści, jakie podano nam nazajutrz, a potwierdzone 21 czerwca przez przybyłego do pułku gen. Dowbór – Muśnickiego. Nasze uderzenie w pełni wyjaśniło sytuację, gdyż rozbiło niemieckie przygotowania do ofensywy, zmusiło naczelne dowództwo niemieckie, przygotowujące zlikwidowanie wyników powstania, do poniechania tych zamiarów.
Poniesione straty batalionu, w ilości 15 poległych i 2 zmarłych z ran, 47 rannych i 18 popadłych do niewoli”.
Z pola walki do niemieckiego lazaretu trafił Nieznany Powstaniec Wielkopolski, który nie odzyskując przytomności po kilku dniach zmarł. Staraniem bydgoskich działaczy niepodległościowych 26 czerwca 1919r. urządzono uroczysty pogrzeb na cmentarzu Nowofarnym w Bydgoszczy. 8 sierpnia 1925 r. uroczyście przeniesiono trumnę na skwer przy ul. Bernardyńskiej, gdzie mamy dzisiaj mogiłę i pomnik Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego.
Drewniane mosty w Murowańcu pełniły 1919r. funkcję przejść granicznych a most ( nr. 2), obecnie przy ul. Jaskółczej, który umożliwiał przejście do lewobrzeżnej części Murowańca pełnił rolę punktu kontaktowego i przerzutowego. Działaczki niepodległościowe z Bydgoszcy na czele z Panią Apolonią Ziółkowską, Wincentyną Teskową, Apolonią Sikorską, Stefanią Tuchołkową werbowały ochotników spośród młodzieży i ułatwiały przedostawanie się do wojsk powstańczych. W Murowańcu przeprowadzaniem zajmowały się : Anna Wiarek, Katarzyna Hetzig, Katarzyna Kowalska zd. Hetzig. Ochotnicy kierowani byli do Murowańca, zatrudniani byli do prac polowych u w/w rodzin i w stosownym momencie, najczęściej przed zmianą wartowników niemieckich przy moście, wraz z domownikami tych rodzin po przedstawieniu celu, przechodzili z narzędziami do prac polowych po drugie stronie kanału. Wieczorem, po zmianie wartowników wracali do domów w zmniejszonym składzie. Chcemy aby rocznicowe obchody bitwy uchroniły od zapomnienia Bohaterów z tamtych lat.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License